Marketing wirusowy.

Posted by on Październik 9, 2015 in Jak zwiększyć ruch na stronie | 0 comments

Marketing wirusowyDzisiaj o tym jak przygotować kampanię wiralną, czyli kolejna z metod pozyskiwania ruchu, tym razem jest nią marketing wirusowy. Kampania wiralna, jak każda metoda pozyskiwania ruchu, zwrócenia na siebie uwagi, ma swoje wady i zalety. Pojęcie marketing wirusowy sugeruje, że jest to działanie obliczone na bardzo agresywny efekt, niestety może to być broń obosieczna. Ale nie kraczmy ;) Jak każdy wirus, po to, aby mógł się rozwinąć, musi mieć odpowiednie środowisko, sprzyjające możliwości rozprzestrzeniania się. Wykorzystuje więc wszystkie możliwe i dostępne formy, sieci komunikacji. Możliwe jest także użycie zasobów komunikacyjnych nie będących w naszym zasięgu. Wystarczy, że udostępnimy wirusa w formie niezwykle błyskotliwego artykułu, do darmowego wykorzystania przez inne duże portale informacyjne.

Marketing wirusowy – o co biega ?

Ludzie od zawsze przekazywali sobie przeróżne informacje w rozmaity sposób. Poczta pantoflowa, plotka, skłonności do „repiterstwa” (ang. repeat – powtarzać), to rzecz naturalna. Wieść, przekaz, ma być atrakcyjny, co uzyskuje się na wiele sposobów. Wystarczy, aby był on kontrowersyjny, naruszał tabu, obnażał w sposób humorystyczny przeróżne stereotypy. Takie prowokacje są o tyle skuteczne, o ile mamy nad wszystkim jako taką kontrolę, lecz nigdy tak nie jest do końca. Ludzie lubią, gdy ich się zaskakuje, zadziwia, rozśmiesza, straszy. Operowanie pewną symbolicznością nie jest łatwe, a fakt, że reklamodawca ma dosłownie kilka sekund na przyciągnięcie uwagi widza, a potem, na przykład w przypadku filmików, zapewnienie kilkuminutowej rozrywki, stwarza sytuację, że istnieje konieczność zadbania o niemal każdy detal. Byle nie przesadzić; „Po praniu w proszku yhmyhm: – Kochanie, Twoja koszula jest idealnie biała! – Prawdę mówiąc, wolałem, jak była zielona w fioletowe paski. ” :=). Odbiorca nie może potraktować naszego działania jak reklamy. Dobry marketing wirusowy to właśnie ta doskonała proporcja, między rozrywką a reklamą. Wtedy możemy być pewni, że ludzie sami zechcą się dzielić czymś ciekawym z innymi. A że przekaz podany przez zaufaną osobę, jest najbardziej akceptowalny, dobry wirus dotrze do milionów odbiorców, w bardzo krótkim czasie.

Marketing wirusowy – czemu nie?

Pomimo pewnego ryzyka, na przykład zmutowania wirusa przeciwko nam, (ludzie lubią kpić z innych), to mamy olbrzymie pole do popisu dla swojej kreatywności. Możemy działać  w sposób tajny, niejako przyczepiając lub wplatając odpowiednie treści, możemy także działać całkowicie jawnie, o ile pomysł jest naprawdę chwytliwy. Pewien problem stanowi grupa docelowa, ponieważ wirus ma tendencje do życia własnym życiem i z łatwością przenika przez powiązania międzyludzkie, mechanizmy wymiany informacji w poszczególnych grupach docelowych.

Nasze dokonanie można stylizować na amatorskie, (co dodaje nieco wiarygodności), lub przeciwnie profesjonalnie, (co dodaje również wiarygodności, ale i także pewnego prestiżu).  Marketing wirusowy stwarza możliwości ukucia reklamowego sloganu, który dodatkowo aktywizuje odbiorcę. Zazwyczaj wykorzystuje się do tego jakieś ważne, wiadome wszystkim, wydarzenie społeczne.

Marketing wirusowy – inne sposoby

Aby przyciągnąć uwagę odbiorcy, wykorzystujemy pewne cechy, z których nie do końca on sobie zdaje sprawę. Najlepiej, gdy coś jest free, za darmo. Bezpłatna wyczerpująca informacja poradnikowa, mini-usługa, darmowy firmowy widżet na stronę, a może nawet t-shirt z nadrukiem. Projekty tematycznych pocztówek do wypełnienia własnymi danymi. W tle logo nasze, lub stempel pocztowy z naszym adresem. Ludzie chętnie przyjmują prezenty. Forma naszego przekazu wirusowego, musi być łatwa  do dzielenia się z innymi i tu przewagę mają media cyfrowe, w których dosłownie wszystko daje się skopiować. Wirusowy tekst, ciekawa grafika (info-tablice), atrakcyjne fotografie (fotomontaż) i wreszcie krótki filmik. Bardziej wyrafinowaną formą jest przekaz wielopoziomowy, składający się z kilku składowych, a uwieńczony najmniej oczekiwanym finałem.

Jeśli uda Ci się akcja wirusowa, Twój serwis może zdobyć tysiące odwiedzających w krótkim czasie. Zadbaj o dwie ważne sprawy:
1. Niech Twój serwis będzie na serwerze, który sprosta nawałowi odwiedzin (czyli nie na darmowym hostingu;)
2. Wykorzystaj ten wzmożony ruch! Odwiedziny same w sobie mogą być niewiele warte. Przekonaj odwiedzających do jakiejś pożądanej przez Ciebie akcji, np. zapisu na biuletyn. Tylko pomyśl: jeśli udałoby Ci się zdobyć 10000 odwiedzin w ciągu tygodnia, to przy konwersji zapisu na listę adresową na poziomie 30%, Twoja lista wzrośnie o 3000 nowych adresów e-mail.

Podsumowując marketing wirusowy jest bardzo dobrą alternatywą dla tradycyjnej, niezmiernie kosztownej reklamy tradycyjnej. Może z wyjątkiem reklamy lokowanej, która posługuje się właśnie techniką wziętą z viral marketingu. To idealna forma dla początkujących marketerów, nie wymagająca dużych nakładów finansowych. Pamiętać jednak należy, że to działanie trochę na chybił-trafił, a także fakt, że  tego sposobu nie można stosować samodzielnie i w nadmiarze. Pewnym zabezpieczeniem mogą być wstępne testy na znajomych i małej grupie internautów. Także myślę, że warto abyś spróbował takiej formy promocji jaką jest marketing wirusowy, ponieważ Twoje wyniki mogą się okazać zaskakująco dobre i niskim nakładem środków finansowych będziesz mógł budować swój biznes.

Jak tam u Ciebie, stosujesz marketing wirusowy w swoim biznesie? Napisz Twoje przemyślenia dotyczące tego artykułu poniżej w komentarzu, no i oczywiście poleć go dalej niech się wirusowo rozprzestrzenia ;) Pozdrawiam, Piotrek Idzik.

 

 

Be Sociable, Share!

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge

Copy Protected by Chetan's WP-Copyprotect.